O ogniu Bogów

Dla niektórych artystów tworzenie muzyki nie jest wyborem, lecz jest napędzane przez coś większego niż oni. Jest to niewątpliwie prawda w przypadku zespołu Fire From The Gods. Panowie z zespołu przyjmują hasło „W nas ufamy”, co oznacza, że ​​„my, ludzie” jesteśmy odpowiedzialni za zmianę. To od nas wszystko zależy.

Zespół hołduje celom, które mają nie dopuścić do ulegania społeczeństwu, w którym rośnie złe samopoczucie wywołane technologią wysysającą dusze, działającą polityką i niszczeniem środowiska. „Na podstawie tego zapisu staramy się doprowadzić do siebie, że nasze różnice i to, skąd jesteśmy, nie muszą określać, od kogo zmierzamy” wyjaśnia frontman AJ Channer.

Zespół „Fire From the Gods” czyli Ogień od Bogów doświadczył wielu wzlotów i upadków, odkąd trzy lata temu w Austin w Teksasie panowie mieli swój debiut, za który odpowiedzialny był David Bendeth (Breaking Benjamin, Paramore). Od tego czasu zespół – w którym występują także perkusista Richard Wicander, gitarzyści Drew Walker i Jameson Teat oraz basista Bonner Baker – koncertował nieprzerwanie z takimi artystami jak Born Of Osiris i Of Mice & Men. Zespół zaliczył występ na festiwalach od Vans Warped Tour po Mexico’s Force Fest. Ponownie grupa wydała swój debiutanci album jako The Narrative Untold z nowymi utworami wyprodukowanymi przez Jonathana Davisa z Korn i rozpowszechnili swoje przesłanie wśród fanów na całym świecie.

Muzyka zespołu zaliczana jest do szeroko rozumianego rocka. Oprócz napędzania perkusji i nieustannego riffowania, Channer na przemian rymuje hip-hop i śpiewa melodyjnie, wyrzucając takie słowa jak: „Niech ten chłopak mówi / on przynosi prawdę słabym”. Artyści próbują przekonać fanów, że nikt nie może zamykać im ust, nie może ich przekrzykiwać, bo każdy ma prawo do swojego zdania i światopoglądu.

Już niedługo ma się pojawić zapowiedź nowego albumu grupy, American Sun. Krążek został nagrany, opracowany i zmiksowany przez Erika Rona (Godsmack, Issues) w Los Angeles, co było nowym doświadczeniem dla zespołu i stworzyło dopracowany album, który staje się coraz bardziej wciągający z każdym przesłuchaniem. Nowy album jest dopracowany, ponieważ muzycy poświęcili wiele godzin sesji na jego nagranie i opracowanie instrumentalnej części. Można będzie znaleźć na nim elementy rapu i hip-hopu jak i ciężkie, gitarowe granie.

Aby uzyskać obecne brzmienie w 2015 roku ‘Fire From The Gods” włączyli elementy metalu, rocka, hip-hopu i nowoczesnego rocka, jednak nigdy nie robią tego w sposób metodyczny ani wymyślony. Jeśli piosenka wymaga krzyczących i wściekłych wokali, zrobię to, mówi wokalista, a jeśli wymaga czegoś bardziej melodyjnego, to zaśpiewa. Najważniejsze są tylko emocje piosenki i to, jak się teraz czuję, mówi lider grupy.